215 osób uczestniczyło 26 września w X jubileuszowej
Biesiadzie Folklorystycznej, która odbyła się w sali
widowiskowo-sportowej. Nasza biesiada ma już swoją renomę, gdyż
uczestniczyło w niej także spore grono osób z ościennych gmin, z
Krosna, z Bieszczad, a nawet od Gorlic. No i oczywiście dopisali
Łęczanie.
Również zdecydowana większość zaproszonych gości przybyła
świętować we wspaniałej atmosferze to wydarzenie. A byli z nami:
p. Piotr Babinetz – poseł na sejm, starosta krośnieński p. Jan
Pelczar z małżonką, radna sejmiku Województwa Podkarpackiego p.
Joanna Bril, burmistrz Dukli p. Krystyna Andruch, wójt gminy
Tyrawa Wołoska p. Joanna Szylak, radni Rady Powiatu p. Józefa
Winnicka Sawczuk i p. Łukasz Piróg ze współmałżonkami, radna
Rady Miejskiej w Dukli p. Elżbieta Ryczak z małżonkiem, dyrektor
Ośrodka Kultury w Dukli p. Monika Smyła, skarbnik LGD Kraina
Nafty p. Danuta Kurdziel, dyrektor naszej szkoły p. Beata
Węgrzyn z małżonkiem.
A o szczególną, muzyczną atmosferę zadbały zaproszone
zespoły: Łęczanie, Wietrznianki, Jutrzenka z Kopytowej, Tyrawa
Wołoska, Beskid z Jaślisk, Tarnowcoki, Senior ze Szczawnego / gm.
Komańcza oraz Czarni Górale z Przysietnicy k/Starego Sącza.
Rozpoczęliśmy o godz. 16:00 tradycyjnym marszem powitalnym w
wykonaniu zespołu Łęczanie oraz powitaniem zaproszonych gości,
zespołów i wszystkich zebranych przez prezesa i sekretarz
stowarzyszenia p. Beatę Węgrzyn. Z okazji jubileuszowej biesiady
nagrodziliśmy symbolicznie osoby, które nam pomagają, wspomagają
i zawsze nasze stowarzyszenie może na nich liczyć. Byli to: Pani
Burmistrz Krystyna Andruch, Lokalna Grupa Działania Kraina Nafty
reprezentowana przez Panią skarbnik Danutę Kurdziel, dyrektor
naszej szkoły Pani Beata Wegrzyn oraz szefowa łęckiego Koła
Gospodyń Wiejskich Pani Monika Sypień.
Po krótkim koncercie naszego zespołu głos zabrali zaproszeni
goście, którzy złożyli na ręce władz stowarzyszenia słodkie – i
nie tylko – upominki. Dziękujemy pięknie. Tę część biesiady
zakończył wspólny obiad.
A po obiedzie wszystkie zespoły rozpoczęły wspólny koncert.
Każdy z nich zaczynał swoją, wybraną piosenką, a reszta
dołączała. Tak to niemal setka muzyków i śpiewaków dała piękny
pokaz jedności w muzyce, integrującej całą społeczność
biesiadną, gdyż bardzo chętnie w śpiew włączali się pozostali
jej uczestnicy.
No a później to już było wszystko: muzyka, taniec, śpiew -
wszystko w rytm muzyki i śpiewów wykonywanych przez poszczególne
zespoły. A gdy już wszyscy wystąpili, to tworzyły się mieszane
zespoły, które ad hoc przygrywały do tańca.
Biesiada trwała do północy, a każdy, kto ją opuszczał,
zabierał z sobą atmosferę, którą - jak zgodni byli w ocenach –
dotychczas nie doświadczali. Jednogłośnie także zapewniali o
uczestnictwie w kolejnej edycji.
Przygotowanie takiej biesiady kosztowało sporo pracy,
nakładów finansowych i zaangażowania. Ale – co bardzo budujące –
nie brakowało rąk do pracy. Dość powiedzieć, że w przededniu
biesiady w sali i kuchni pracowało ponad 30 osób. A jeszcze inni
przygotowywali potrawy w swoich domach. Przełożyło się to na
wykwintne dania, ale i na regionalne smakołyki. Nikt głodny od
nas nie wyszedł, a jeszcze sporo zostało.
Tutaj należy się szczególne podziękowanie naszej Beatce za
"dowodzenie" całym tym odcinkiem kulinarnym. Wydatnie wspomagały
nas Panie z Koła Gospodyń – współorganizatora biesiady, ale i
rzesza wolontariuszy. No i oczywiście członkowie stowarzyszenia.
Wszystkim należy się ogromny szacunek, uznanie i podziękowanie.
H.Kyc
